Szybka pomoc psychologiczna – czy to możliwe?

Szybka pomoc psychologiczna – czy to możliwe?

W mojej praktyce często zdarza mi się rozmawiać z pacjentami, którzy aktualnie doświadczają w życiu jakiegoś kryzysu, momentu trudnego, nowego, związanego z niepewnością i obawami. Tym trudnościom w adaptacji do nowej sytuacji towarzyszą bardzo nieprzyjemne objawy, których pacjenci bardzo szybko chcieliby się pozbyć. Do najczęściej zgłaszanych symptomów należą:

  • problemy ze snem
  • brak apetytu
  • obniżony nastrój
  • problemy z koncentracją i uwagą
  • brak umiejętności myślenia o czymkolwiek innym niż sytuacja kryzysowa
  • zmniejszone odczuwanie radości
  • negatywne emocje: rozpacz, strach, przerażenie, smutek itp.
  • brak chęci do życia

Odczucia opisane wyżej sprawiają, że pacjenci zaczynają szukać pomocy i zgłaszają się do psychologa. W czasie pierwszej wizyty w gabinecie pacjenci bardzo jasno wyrażają swoje oczekiwania a brzmią one zwykle następująco: „nie radzę sobie sam/sama ze sobą proszę mi pomóc się pozbierać do kupy i umożliwić normalne funkcjonowanie”.

Za tą prośbą często kryje się oczekiwanie szybkiego i radykalnego remedium na wszystkie problemy, które pozwoli w ciągu jednego lub maksymalnie dwóch spotkań pozbyć się wysoce uciążliwych doznań.

Zwykle jednak pomoc wymaga dłuższej terapii i choć metody poznawczo-behawioralne, które stosuję, są bardzo efektywne i skuteczne – aż tak szybko się nie działają.

Dlaczego tak jest?

W życiu doświadczamy różnych sytuacji stresowych ale za pomocą różnych wyuczonych strategii potrafimy sobie z nimi dać radę. Nad tymi strategiami nasza psychika pracuje latami. Kształtują się one poprzez wychowanie rodzinne i szkolne, kontakty z innymi ludźmi, nasze relacje i związki. Kryzys psychologiczny pojawia się wtedy, kiedy postawieni zostajemy w obliczu sytuacji, którą subiektywnie oceniamy jako nową i trudną a jednocześnie patrząc na własne zasoby i umiejętności dochodzimy do wniosku że brak nam wiedzy, strategii, narzędzi by sobie z nią poradzić. Mówiąc wprost: dochodzimy do wniosku, że sytuacja nas przerosła.

Pomoc psychologiczna w takim momencie polega przede wszystkim na nauczeniu pacjenta nowych sposobów reagowania, ale także na podnoszeniu jego poczucia własnej wartości. Oba te procesy wymagają czasu i w większości przypadków ich zainicjowanie i poprowadzenie zajmuje kilka a nawet kilkanaście sesji. Trzeba pamiętać także o jednym: kryzys, jakkolwiek nieprzyjemny, uczy nas nowych zachowań i daje doskonałą okazję do samorozwoju i samorealizacji. W ten sposób odbywa się swoiste „hartowanie” psychiki, które przy wsparciu i ukierunkowaniu ze strony psychologa prowadzić może do znaczącej poprawy jakości życia.